Otwarcie pałacu w Korczewie

Pałac w Korczewie leży na Podlasiu Nadbużańskim niedaleko Drohiczyna.
Pierwszym właścicielem Korczewa był Pretor z Breśca herbu Prus, który otrzymał ziemie w 1401 roku od księcia mazowieckiego Janusza I. Zapoczątkował on ród Korczewskich, który wygasł w linii męskiej zaledwie w przeciągu stulecia. Przez następne wieki Korczew często przechodził z rąk do rąk. Początkowo był tu dwor i zameczek, na których ruinach powstał dwor Syberia.
Świetność zapoczątkował Wiktoryn Kuczyński. To on zlecił architektowi Boniemu budowę pałacu, a jego syn, Aleksander zatrudnił architekta Franciszka Jaszczołda, który tworzył w stylu neogotyckim. Jaszczołd zaprojektował oranżerię (obecną kaplicę), studnię św. Jana oraz stworzył nową koncepcję parku. Wybudował również pałacyk letni zwany Syberią, w którym Joanna Kuczyńska, żona Aleksandra, zamieszkała po śmierci męża. Cyprian Norwid napisał dla niej w 1861 roku wiersz „Do Pani na Korczewie” i utrzymywał z nią korespondencję przez dziesięć lat.
Aleksander Ostrowski, syn corki Julii z Kuczynskiech był entuzjasta botaniki. To on zasadził wiele drzew i prowadził zielniki.
Przechowywal przez parę lat wielbłąda, atrakcje okolicznych dworów.
Jego syn, Krystyn poslubił w 1918 roku malarkę, Wande Kraft która po Pierszej Wojnie Światowej zaczęła remontować fasadę domu i częściowo zniszczony pałac. Remont trwał do 1939 roku, kiedy to w dniu 1 września Niemcy dokonały inwazji na Polskę, a parę dni później rodzina Ostrowskich opuściła kraj z konwojem eskortującym złoto Banku Polskiego. Trafili do Paryża, a następnie do Lizbony i Londynu, gdzie Krystyn rozpoczął pracę dla rządu na uchodźctwie. Pozbawiona perspektywy powrotu rodzina osiedliła się w Anglii.
Pałac po wojnie popadł w ruinę.
W 1989 roku powróciły do Polski córki Krystyna – Beata i Renata. Odkupiły budynek za symboliczną kwotę i rozpoczęły jego remont, który trwał do dziś.
W dniu 16 września dokonano ponownego otwarcia pałac. Można go teraz zwiedzać. Zaproszeni goście zapoznali się z historią rodu i odbudową obiektu. Częścią artystyczną był koncert utworów Chopina zagranych przez Janusa Olejniczaka do recytacji wierszy Norwida w wykonaniu Daniela Olbrychskiego. Można było podziwiać nie tylko odrestaurowane wnętrza, ale wystawę malarstwa i grafiki pani Maki Cieleckiej, właścicielki dworu w Mordach.
W oranżerii odbył się bankiet dla gości.
Zwiazek Szlachty Polskiej reprezentowali: Prezes Michał Korsak, Iwona Zawisza-Chrzanowska, Prezes Oddziału Warszawskiego, a także Pan Adam Pszczókowki konsultant genealogiczny.

Autor zdjęć: Piotr Szymon Łoś.

Dodaj komentarz